Test karty muzycznej USB

66 Wyświetleń

U-PHORIA UMC22

to nienowa już linia zewnętrznych kart muzycznych USB przeznaczonych do odsłuchu i nagrywania w domowym studio. Produkowana jest przez coraz bardziej znaną, niemiecką firmę Behringer. Seria zaczyna się od najprostszego modelu UM2  a kończy na takich potworkach jak UMC1820. Jako że sam posiadam i używam modelu UMC22 więc tenże opiszę i zaprezentuje.

Do zakupu skłoniła mnie nie ukrywam przede wszystkim cena na poziomie ok. 200zł i pochlebne opinie znalezione w sieci.

Karta ta posiada dwa wejścia. Dla mikrofonu oznaczone jako Mic/Line i Instrumental  – przeznaczone dla instrumentów muzycznych zaopatrzonych w przetworniki, takich jak choćby gitara elektryczna czy basowa. Wejścia te mają różną impedancję i chociaż nic złego się nie stanie jeżeli przez przypadek się pomylimy i wepniemy się odwrotnie, to jednak zalecane jest żeby używać ich zgodnie z przeznaczeniem, poza tym przy prawidłowym połączeniu polepsza się jakość. Wejście Mic posiada zasilanie Phantom 48V załączane z tyłu obudowy i sygnalizowane czerwoną diodą po prawej stronie panelu przedniego. Siłę sygnału obydwóch wejść reguluje się potencjometrami.

Jakość wykonania jest na wysokim poziomie. Cała obudowa wykonana jest z aluminium a jej niewielkie wymiary ułatwiają ustawienie na biurku. Na przednim panelu znajduje się również wyjście słuchawkowe duży Jack. Wyjście Line Out dla wzmacniacza jak również złącze USB umieszczono z tyłu obudowy. Zaskoczeniem było że do wyjścia Line Out zastosowano duże gniazda Jack 6.3mm. Moim zdaniem lepsze były by zwykłe gniazda RCA, ponieważ jest to standard i w większości sprzętu audio stosowane są właśnie złącza RCA. Mam na myśli sprzęt taki jak zwykłe wzmacniacze audio, bo już np. w mikserach bądź powermikserach gniazda Jack to również norma. Nie mniej jednak jak dla mnie stanowiło to konieczność zakupu dodatkowego okablowania.

Po podłączeniu do komputera (kabel jak do drukarki) karta jest od razu wykrywana. Z tego co pamiętam sterowniki są wgrywane automatycznie i nie potrzeba ich ściągać, a w razie potrzeby można pobrać sterowniki dostępne na stronie producenta. Następnie pozostaje już tylko wybranie jej jako karty głównej w komputerze.

WAŻNA UWAGA!

Warto zwrócić też uwagę na jedną ważną rzecz. Otóż załóżmy że mamy odpalony program do tworzenia muzyki i nagrywamy gitarę. Przykładowo solówkę do jakiegoś znanego utworu. W pewnym momencie okazuje się że zapomnieliśmy jakiejś jej części i chcielibyśmy posłuchać jej w innym programie…(mamy załączone sterowniki ASIO) np. w odtwarzaczu youtube w przeglądarce…no i pojawia się problem. Nie będzie to możliwe. To istotne ograniczenie tego modelu i nie ukrywam że dosyć irytujące ponieważ za każdym razem trzeba przełączać się w sterownikach ASIO. Dla uspokojenia dodam że dzieje się tak tylko w przypadku używania programu do nagrywania gitary takiego jak np. Cubase, Reaper itp.

W pozostałych przypadkach karta działa standardowo.


JAKOŚĆ DŹWIĘKU

  • BARDZO FAJNE BRZMIENIE
  • WYSOKIEJ KLASY UKŁADY SCALONE
  • NIECO ZA MAŁA GŁOŚNOŚĆ

Jakość dźwięku jaki wydobywa się z karty jest miłym zaskoczeniem i stoi na raczej wysokim poziomie. Odpowiadają za to jedne z najlepszych układów scalonych dostępnych w tej chwili na rynku firm Burr Brown i Analog Devices.

Po podpięciu słuchawek jest bardzo dobrze. Maksymalna głośność jest wystarczająca i dla słuchawek o impedancji 56 Ohm powinna wystarczyć do spokojnego odsłuchu. Powinna niestety przy ustawieniu potencjometru na 3/4 na niskich rejestrach pojawiają się znaczne zniekształcenia, muzyka z większą ilością basu na maksymalnych ustawieniach po prostu odpada. Mowa o słuchawkach zamkniętych Superlux HD669. Na Phillipsach 32 Ohm jest już prawie idealnie. Niestety w studio raczej nie używa się “pchełek” a raczej słuchawek zamkniętych toteż już na początku radzę rozważyć zakup odpowiedniego wzmacniacza słuchawkowego.

PS: Na mojej stronie niebawem pojawi się opis projektu takiego wzmacniacza do samodzielnej budowy wzorowanego na bardzo dobrym lecz niestety bardzo drogim wzmacniaczu Lehmann Audio (cena ok. 2500 zł – za wzmacniacz słuchawkowy), także jeżeli ktoś nie ma wystarczających funduszy polecam zaglądać na moją stronę.

Po podłączeniu do wzmacniacza stereo sygnał niestety jest nieco mniejszy niż np. z odtwarzacza CD Denon (albo może nawet więcej jak nieco) co skutkuje niestety koniecznością rozkręcenia potencjometru głośności o jakieś 20 % więcej. Do prawidłowego odsłuchu na wzmacniaczu 20 Watowym może okazać się to znacznym utrudnieniem.


PODŁĄCZENIE GITARY

  • DOSKONAŁA LATENCJA

Po podłączeniu gitary nie mając jeszcze zainstalowanego oprogramowania do nagrywania wciskamy przycisk Direct Monitor który umożliwia odsłuch bezpośrednio z przedwzmacniacza wejścia Instrumental i ustawiamy potencjometrem wzmocnienie. Odpowiedni poziom sygnalizuje zielona dioda natomiast tzw. przesterowanie diodą czerwoną. Optymalnie należy ustawić taką wartość aby dioda zielona świeciła się w trakcie uderzania w struny cały czas i nie zapalała się dioda czerwona. Najlepiej w tym momencie mocno zagrać akord przez wszystkie struny aby sygnał z przetworników podawany na wejście był maksymalny i wtedy dokonać dokładnej regulacji. Przy nagrywaniu w programie na sterownikach ASIO latencja jest bardzo niewielka, także praktycznie się jej nie odczuwa, pod tym względem jest bardzo dobrze. W porównaniu do zintegrowanej karty muzycznej na tych samych sterownikach ASIO można powiedzieć – niebo a ziemia. Dodam jeszcze że karta sprawdza się zarówno z gitarą elektryczną jak również z basową.


PODŁĄCZENIE MIKROFONU

  • PRZEDWZMACNIACZ MIDAS

Do wejścia Mic miałem okazję podłączyć jedynie zwykły najtańszy mikrofon dynamiczny także na ten temat nie mogę za wiele napisać. Może tylko tyle że działa natomiast czułość jest bardzo niewielka, ale mogło to wynikać z jakości zastosowanego mikrofonu. Natomiast jakość dźwięku na poziomie bardzo dobrym.


ELEKTRONIKA

  • DAC PCM2902
  • OPAMP AD8694 I 2122
  • KONDENSATORY KSD

Tak jak już wcześniej wspomniałem UMC22 jest oparta o układ firmy Burr Brown. Jest to koder stereo z interfejsem USB PCM2902. Na dzień dzisiejszy układ oryginalny kosztuje ok. 50zł, ale można kupić go też i za 10zł ale raczej podróbkę. Wzmacniacze operacyjne AD8694 to układy Rail to Rail. Do sterowania diodami LED wykorzystano komparator LM339, ciekawe rozwiązanie. Potencjometry do najgorszych nie należą, natomiast mogli zastosować wszystkie trzy jednakowej jakości takiej jak przy MIDAS. PCB jest wykonana profesjonalnie i zgodnie ze sztuką. Behringer mógł jeszcze dołożyć do tego nieco lepsze kondensatory elektrolityczne i stałe w torze sygnałowym i było by już perfekcyjnie. Montaż elementów smd niestety też nie jest idealny, ale nie ma to wpływu na działanie układu i jest rzeczą mało istotną wpływającą tylko na efekt wizualny. Warto zauważyć że zadbano o takie “szczegóły” jak np. podłączenie do masy rezonatora kwarcowego. Montaż płytki w obudowie jest prosty (na szynie) i sprawiający że ewentualny demontaż odbywa się bez najmniejszego problemu i nie potrzeba specjalnych śrubokrętów itd. Wystarczy śrubokręt krzyżakowy i mały imbus. Oczywiście bardzo istotne jest to że cała elektronika jest świetnie ekranowana dzięki zastosowaniu metalowej obudowy.

Wszystko to procentuje świetną jakością dźwięku. Za taką cenę uważam że warto ją kupić.

 

Dodaj komentarz

Close Menu